środa, 31 października 2007
Tekst 46: Ubuntu
Część 3.
Tekst 46: Ubuntu
Część 2.
Tekst 46: Ubuntu
Do Kapsztadu przyleciałem w listopadzie 2004 roku i spędziłem tam około czterech miesięcy. Poznawanie tego miasta było procesem powolnym i stopniowym.
Tekst 45: Dzieci epoki
Za każdym razem, gdy zbliżam się do dzielnicy na pierwszy rzut oka bardziej zacienionej niż inne, czuję zapach niedobranych ubrań i lekko wysuszonego chleba. Twarze z początku ponure i groźne z czasem nabierają normalnych barw, można dopatrzyć się naturalnych rysów, a nie jak się zdawało jedynie wykrzywionych grymasów. W gruncie rzeczy odpowiadają one na różnice wbudowane w pejzaż większej miejscowości. Czasami nawet pojawi się uśmiech na twarzy umalowanej ekspedientki, albo jakaś buźka wynurzy się zza rogu i rozpryśnie się wokół „dzień dobry”.
Tekst 44: Zadanie z gwiazdką
Ala ma piegi, a Ola jest chuda jak patyk. Czy mogą się zaprzyjaźnić? Olek występuje na akademiach, a Alek sepleni. Czy mogą się lubić? Mama Oli chodzi na jogę, a mama Ali na bazarek. Czy mogą się szanować? Poprawne odpowiedzi na końcu podręcznika.
Zdjęcie 21: Ten Kontakt

Autor: kiesaj

14:07, ten_inny_konkurs , - ZDJĘCIA
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 28 października 2007
Tekst 43: Prawdziwy oddech wolności
Część 2.
Tekst 43: Prawdziwy oddech wolności
Każdy z nas chce być indywidualistą, choć z drugiej strony nikt nie chce się „zbytnio wychylać”. Każdy pragnie być zauważony, a mimo to wszyscy dążymy do konformizmu. Zaskakujące, jak bardzo ludzcy okazują się „inni”, a obce światy stają się nam bliskie. Prawdą jest, że wszyscy żyjemy w świecie symboli… Zapraszam do dwóch odmiennych światów, które oddziaływają na siebie.
Cykl zdjęć: Indianin - wyróżnienie w październiku

Odautorski komentarz do zdjęć:

Kazimierz Dolny nad Wisłą. Polskie lato. To chyba moje najlepsze w życiu wakacje. Mam 14 lat, jestem na obozie fotograficznym. Chcę opowiedzieć historię, która zdarzyła się naprawdę i sprawiła, że poczułam „inność” i wyjątkowość tego miasteczka. Ja też stałam się inna.
Rynek w Kazimierzu. Lipiec 2007 rok. Pojawia się nagle Indianin. Ubrany jest w tradycyjny różnokolorowy strój, który przyciąga uwagę wszystkich, którzy się tam znajdują. Ciemne oczy młodego mężczyzny ogarniają przestrzeń, są poważne, skupione, wręcz straszne. Przypominają mi się książki o Winetou, dobrych Indianach i złych białych. Wyobraźnia zaczyna działać. Kim byli jego przodkowie, skąd przybył, czym się zajmuje, może jest kimś wyjątkowym, na pewno tutaj jest kimś „innym”. Kimś, kogo spotyka się raz w życiu i kto pozostaje w pamięci na zawsze? Zaczyna śpiewać. Poprzez jego śpiew przenoszę się w nieznane mi rejony, przestrzenie, które pociągają mnie i obiecują niezwykłą przygodę. Śpiew człowieka jest piękny, tajemniczy, opowiada o czymś, co jest ważne. Jest inny, bo egzotyczny, bo nieznany do tej pory, ale zawiera się w nim poezja, sztuka, człowieczeństwo. Rozlegają się pierwsze dźwięki muzyki. Jest ona energetyczna, pobudzająca, powoduje emocje i wzruszenie. Indianin zamyka oczy, odpływa w miejsca, które są mu znajome, bliskie, które być może przypomina sobie ciepły wiatr, szum powietrza, rozwiane włosy, konną podróż, wolność. Płynę razem z nim. Dźwięki muzyki przeszywają mnie, ogarniają wszystko co jest we mnie. Czuję to. Inność stała się moja, znana, własna albo też wspólna. Płynę przez muzykę. Myślę, że człowiek potrafi wykorzystać  talent dany od Boga, potrafi zamienić zwykły letni dzień w chwile, które drążą serce, poruszają wyobraźnię, mówią, że życie jest piękne. Wracam. Przyglądam się tajemniczemu, nieco groźnemu profilowi młodego mężczyzny. Jego twarz jest znów tajemnicza, zamyślona, refleksyjna.
Kazimierz Dolny nad Wisłą. Polskie lato. Jestem bogatsza o chwile, wzruszenia, przeżycia, które pozostaną we mnie na zawsze. Teraz i ja jestem już inna.

Autorka: grente

14:23, ten_inny_konkurs , FINAŁ - FOTOGRAFIE
Link Komentarze (1) »
Zdjęcie 20: In Europe (W Europie)

Autor: Sekator

13:30, ten_inny_konkurs , - ZDJĘCIA
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2